To już jest koniec… :) Podsumowanie sezonu 2017

//To już jest koniec… :) Podsumowanie sezonu 2017

To już jest koniec… :) Podsumowanie sezonu 2017

Podsumowanie sezonu 2017…ale zostawiam sobie otwartą furtkę 😉

Na samym początku dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali oraz moim sponsorom dzięki którym mogłam rozwijać swoją karierę sportową: Salomon, Suunto, Urząd Miasta Krynica-Zdrój, sklep internetowy z odżywkami wwa24.eu, Instytut Strategii i Rozwoju, Salco, Euro-Miwent, oraz Hyundai Warszawa. Dzięki przychylności tych firm mogłam zmierzyć się z rywalkami i sama z sobą na różnych prestiżowych, krajowych oraz zagranicznych imprezach biegowych 🙂 Jeszcze raz bardzo dziękuje!

  

 

 

 

 

 

Mocne podziękowania i uściski  dla Was: kibiców, znajomych, osób które w miarę możliwości śledzą co się u mnie dzieje. Miło się czyta Wasze komentarze, wiadomości, fajnie jest zamienić z Wami kilka słów kiedy spotykamy się na jakiś zawodach czy treningach.

No i w końcu czas na podziękowania dla najbliższych, którzy to wszystko znoszą i akceptują – oni mają najbardziej przechlapane, bo bardzo często lubię stawiać przede wszystkim na swój Górski Styl 😉

Wracając do samego biegania… To był sezon ciekawy, pokazujący wiele nowych perspektyw, sezon w którym na pewno zrobiłam krok do przodu. Wybierałam przede wszystkim zawody pozwalające się rozwijać i rywalizować, ale także zawody w miejscach w których jeszcze nie byłam, a które dają mi możliwość zobaczenia czegoś nowego, poznania nowych ludzi. Po raz pierwszy założyłam w tym roku  koszulce Reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Trailu oraz na Mistrzostwach Europy w Skyrunningu. Na tych zawodach najbardziej dostałam „w kość”, ale przy okazji najwięcej się nauczyłam.  Jak zawsze podczas sezonu było dużo radości, śmiechu, ale czasami pojawiała się też złość, płacz, czy frustracja wynikająca z braku wolnej chwili na trening, braku możliwości odpowiedniej regeneracji. Nie wszędzie udało się dotrzeć, nie wszystkie wyjazdy okazały się finansowo możliwe, ale pewnie nie tylko ja jestem w takiej sytuacji, więc koniec końców śmiało mogę powiedzieć, że to był świetny sezon i wiem, że nie ma co się poddawać pomimo przeszkód 🙂

Łącznie zaliczyłam 13 startów biegowych w kraju i za granicą oraz 2 małe starty na Ski-tourach, a to wszystko wypracowane i planowane razem z Ilya Markovem, który pomaga mi na bieżąco w treningach. Ma ze mną niełatwe zadanie, bo połączenie mojej specyficznej pracy, treningu biegowego z moją pasją (narty) to nie lada wyzwanie trenerskie 😉 Oczywiście nie mogę tutaj też pominąć Alicji Kierzkowskiej, która właściwe miała chyba najtrudniejsze zadanie w tym roku. To na jej barkach spoczywało „wyciąganie” mnie z kontuzji, ale spisała się na medal 🙂 A bywało tak:

N: Cześć Ala, słuchaj jest problemik. Za 3 dni biegnę maraton w Szwajcarii, a troszkę boli mnie  biodro.
A: Siema, jak troszkę? hm..
N. No….. troszkęęęęę…..
A: Co to znaczy troszkę?
N: No……. ledwo chodzę….
A: Co? I chcesz biec maraton po górach?
N: Właściwie to nie tylko chce pobiec, ale chce powalczyć o wynik 🙂
A: Ja pier…. co ja z Tobą mam! Dobra wbijaj, coś wymyślimy…
….. no i pobiegłam, zajęłam 3 miejsce, a kilka dni wcześniej ledwo chodziłam 🙂

W tym sezonie starałam się skupić na głównych starach: Stubai UltraTrail, Glacier Marathon 3000, Ultamaraton 64 km w Krynicy i z tych startów jestem w 100 % zadowolona. Zrobiłam też wszystko (w miarę możliwości), żeby się przygotować do szans jakie dostałam Reprezentując nasz kraj w imprezach mistrzowskich.

Po drodze były też oczywiście inne starty: czasami w ramach większych zawodów czasami lokalne. Te starty dodawały mi na bieżąco energii i motywowały do pracy. Cieszę się również, że startowałam w Royal Ultra Sky Marathon i pomimo, że zawody ukończyłam dopiero na 12 miejscu to wiem, że było warto, bo dorzucić kolejne zawody z cyklu Skyrunningu Extreme do mojego „worka” zawodów daje mi wiele wewnętrznej satysfakcji.
  

Co dalej? Marzenia i pomysły mam, ale zobaczymy jak zderzę się z rzeczywistością. Na pewno wiem, że muszę popracować nad szybkością, bo strasznie dużo tracę na płaskich odcinkach. Przydałoby się wzmocnić siłowo, popracować nad techniką biegu. Bardzo bym chciała w kolejnym sezonie zrobić zamiast jednego, dwa kroki do przodu, ale czy będzie to możliwe okaże się za kilka miesięcy… jestem dobrej myśli 🙂

 

 

 

By | 2017-10-15T19:33:59+00:00 15 października 2017|0 Comments

Leave A Comment