Dlaczego ubezpieczenie w góry?

//Dlaczego ubezpieczenie w góry?

Dlaczego ubezpieczenie w góry?

Moje pierwsze ubezpieczenie górskie miałam już w 2013, później sukcesywnie je przedłużałam. Na początku kupowałam je w austriackiej firmie,teraz od 3 lat zaufałam ofercie PZU, która w pełni spełniała moje oczekiwania.

Ale może dla osób, które są troszkę mniej w temacie to po kolei.

Dlaczego dodatkowe górskie ubezpieczenie jest ważne?

Przede wszystkim musicie mieć świadomość, że o ile w Polsce ratownictwo górskie jest darmowe, o tyle już przekraczając naszą granicę, chociażby w Czechach bądź Słowacji za każdą akcję ratunkową w górach możecie słono zapłacić. Pomoc Horskiej Sluzby (czeskiej i słowackiej odpowiedniczki naszych służb TOPR i GOPR).  Koszty takiej pomocy są zależne od tego ile trwała akcja, jaki sprzęt został użyty i ilu ratowników było zaangażowanych. Rachunek może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Szlaki bez Granic działają do 30 km w głąb państw, które graniczą z Polską, więc jeśli biegacie (albo jeździcie na nartach czy po prostu spacerujecie) blisko granicy warto pomyśleć o wykupieniu takiego ubezpieczenia.

Jeśli podróżujecie dalej, np. w Alpy, koszt akcji ratunkowej również będzie wysoki, a karta EKUZ nie pokryje takiego wydatku i sugerowałabym już inne ubezpieczenie, np. Bezpieczny Powrót.

Przechodząc do kolejnego punktu: oczywiście możecie kupować jednorazowe ubezpieczenia, ale czy za każdym razem kiedy jedziecie w góry o tym się pamięta i ma na to czas? 🙂 Ja wiem, że tak nie jest i już nie raz ratowałam znajomych, kupując im ubezpieczenie przez internet kiedy oni byli już w drodze. Dla mnie już naturalną kolejnością rzeczy jest zakup ubezpieczenia rocznego w styczniu. Po prostu: początek roku, kupuję ubezpieczenie  nie myślę o tym przez kilka kolejnych miesięcy.

Na rynku jeśli chodzi o ubezpieczenia związane z górami mamy właściwie w tym momencie 3 wiodące rozwiązania:

– Bezpieczny Powrót, który daje nam ubezpieczenie w górach na całym świecie
– Szlaki Bez granic – ubezpieczenie dla osób, które głównie spędzają czas w naszych polskich górach (polisa działa w Polsce i w 30 km pasa przygranicznego)
– austriackie ubezpieczenie Alpenverein

Ja tak jak wspomniałam wybieram od 3 lat Bezpieczny Powrót ponieważ spełnia moje oczekiwania:

– obejmuje obszarem i wysokością góry po których się poruszam,
– mam gwarancje obsługi w języku polskim i w razie potrzeby skorzystania z usług ubezpieczyciela łatwiej będzie mi coś załatwić,
– ubezpieczenie posiada wysokie sumy na pokrycie kosztów leczenia – to ważne, bo nigdy nie wiemy, jakiego rodzaju pomoc będzie potrzebna.
– realizacja pomocy odbywa się bezgotówkowo – nie muszę wykładać swoich pieniędzy i później odzyskiwać ich od ubezpieczyciela, jak to bywa przy innych polisach;
– obejmuje wszystkie sporty które uprawiam w górach, tj. bieganie, skituring, wspinaczkę, rower górski, ale działa też podczas zwykłych, „niegórskich” wyjazdów zagranicę,
– działa przez cały rok od wybranej daty (niekoniecznie od stycznia do grudnia, możemy rozpocząć ubezpieczenie np. w lutym i będzie ważne przez kolejne 365 dni) i nie muszę myśleć przy każdym wyjeździe o ubezpieczeniu
– ochronę można rozszerzyć o następstwa nieszczęśliwych wypadków, co oznacza, że w razie wypadku otrzymamy odszkodowanie za doznany uraz
– dla wybierających się w wyższe góry jest możliwość wykupienia rozszerzenia do wysokości 7600 m n.p.m.

 

Oby nikt nigdy nie musiał skorzystać z ubezpieczeń, ale jeśli już dojdzie do tego to jak to wygląda krok po kroku:

W razie wypadku najlepiej od razu skontaktować się z infolinią PZU – ubezpieczyciel zorganizuje pomoc medyczną.
Numer, pod jaki należy dzwonić to +48 22 566 55 44
W razie szkody związanej np. z zaginięciem bagażu kontaktujcie się z PZU pod numerem 801 102 102

Pamiętajcie, żeby przygotować wszystkie dane związane z wypadkiem, tzn. dane poszkodowanego i numer polisy, okoliczności zdarzenia, informację na temat tego, jaka pomoc jest potrzebna.

Dla mnie posiadania ubezpieczenia całorocznego to poczucie bezpieczeństwa i spokojnej głowy. Kiedy jadę nawet na trening w Tatry po Słowackiej stronie to nie martwię się o ubezpieczenie, nie wspomnę już tutaj o Alpach czy innych górach.

Zgodzę się, że to nie jest aż takie tanie, ale w stosunku do akcji ratunkowych moja perspektywa się zmienia. Poza tym pamiętajcie, że jeśli Was stać na wyjazd zagranicę czy w góry to powinno być Was stać też na ubezpieczenie. Piszę o tym, bo znam już osobiście kilka przypadków gdzie osoby wybierające się w góry nie miały ubezpieczenia i niestety koszty akcji ratunkowych ich przerosły. Myślę, że tutaj warto uczyć się na cudzych błędach, a nie na swoich.

A jeśli już o bezpieczeństwie to pamiętajcie też o wyrabianiu Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Jeśli stanie Wam się cokolwiek za granicą to pierwsze zapytają Was o ten dokument. To akurat dotyczy nie tylko gór, ale każdego wyjazdu.

————————–

Wyprzedzę Wasze komentarze i dodam, że aktualnie współpracuję z firmą iExpert , która wspiera mnie swoimi ubezpieczeniami, tj. Bezpieczny Powrót oraz Szlaki Bez Granic. Przy okazji przedłużenia mojej polisy w styczniu nawiązałam kontakt z iExpert i razem postanowiliśmy przybliżyć temat ubezpieczeń, bo cały czas wielu z nas to ignoruje. Nie mniej jednak zanim nawiązalismy współpracę to od 3 lat kupowałam normalnie ubezpieczenie i w tym zrobiłabym to samo bez względu na to czy uda nawiązać się współpracę czy nie. Żebym nie była gołosłowna to możecie zerknąć do książki Babskie Góry, którą wydałam w zeszłym roku i tam też pisałam o ubezpieczeniach 🙂

 

By | 2019-02-07T19:22:38+00:00 7 lutego 2019|0 Comments

Leave A Comment